Dodano: 19:17 27/5/2010, Komentarzy: 4
Autor: marduk
Chcę się zapisać na kurs prawka i nie wiem, czy zrobić też B, czy nie? Ogólnie mówiąc nie interesują auta. Pracy z "jeżdżeniem" do klientów nie chcę mieć. Zakupu auta prawdopodobnie nigdy nie dokonam, nie marzy mi się, nawet gdyby to rodzice sponsorowali.
Podobają mi się motocykle, ścigacze więc padło na A, ale znajomy mówi, żebym robił na raz A + B, że niby lepiej tak jest, a w przyszłości być może kiedyś będę musiał kogoś gdzieś podwieźć autem to się przyda.
I waham się, motocyklami nigdy nie jeździłem, ale ciągnie mnie do nich, autem to tylko "chwilę" na bezludziu by płynnie ruszać, cofać, zmieniać biegi, ruszyć pod górkę itd i to jako tako ogarnąłem (zawsze coś ;)).
No więc kategorię A chcę mieć na pewno, a B w ogóle mi nie potrzebna do niczego, a co do samego pomysłu kumpla AB to jestem tak nastawiony pół na pół (wszystko mi jedno, choć po zdaniu do auta nie wsiądę przez najbliższe kilka lat) ;). Z góry dzięki za komentarze
Komentarze
[+] [-] (+1)
anka (12:18 29/5/2010)
zrób jedno i drugie-co Ci szkodzi? kiedys na pewno sie przyda.
[+] [-] (+1)
MrX (01:08 29/5/2010)
Parkowanie motorem jest proste, chyba ze jest ciezki to trzeba sie troche nasilowac i to jedyne utrudnienie. Testy wewnetrzne to przewaznie tylko formalnosc... ja np. testow wewnetrznych nie zdalem, a na miasto i tak wyjechalem. A bylem moze na 8 lekcjach teorii.
Takie rzeczy juz nie sa kontrolowane 'panstwowo', wiec duzo zalezy tutaj od osrodka szkolenia. Moze np. Cie nie puszcza na miasto jesli nie zdasz... ale moze bedziesz dostawal test po tescie, az bedziesz mial w ktoryms mniej niz trzy bledy ;D
Nie ma czegos takiego jak wewnetrzny egzamin praktyczny. Jezdzisz po placu no i po miescie jesli juz czujesz sie na silach. To juz jest kwestia dogadania z instruktorem. Tak samo jak jazdy samochodem/motorem - jak masz czas i instruktor nie widzi przeszkod to mozesz jezdzic i 30 godzin non stop ;P OSK wystawia tylko zaswiadczenie ze ukonczyles kurs i mozesz wtedy zapisac sie na egzamin w WORD.
Jesli chodzi o sam egzamin to na A nie zdawalem, podobno jest latwiejszy do zdania niz B. To czy zdasz pewnie bedzie zalezalo od szczescia, tego czy egzaminator przymknie oko na niektore pierdoly, czy trafia Ci sie jakies wymagajace sytuacje na drodze. Jestem w tym temacie na czasie bo sam niedawno zdalem ;)
Parkowac do tej pory nie potrafie za dobrze, ale powiedzmy, ze jak jest gdzies troche miejsca do zaparkowania to wjade, a i czasem nawet tak, ze wlasciciel samochodu obok zdola wsiasc do swojego auta ;P
[+] [-] (0)
marduk (16:01 28/5/2010)
ok, dzięki, to chyba dwie na raz zrobię. A co do ścigacza to oczywiście, że jak kupię pierwszego to z wyglądu ciekawego, ale na prędkości, mocy zupełnie nie będzie mi zależało. Nie chcę jeździć jak dzikus, wolę dostosować się do przepisów, nie wiem jak będzie po roku, czy kilku latach ;).
A i jeszcze podobają mi się hmm crossy, albo hmm, jak to nazwać "mieszanki".
Gdy zapiszę się na A+B to najpierw polatam 30h na teorię, następnie będzie test wewnętrzny teoretyczny? (mogę go zdawać tyle razy ile mi się podoba? i jakiś "okres" np. dnia, czy kilku dni odstępu jest?).
I później to praktyka będzie? i będę mógł umawiać się np. "jutro 3h na motocyklu", "pojutrze 3h w aucie" itd? ;P albo tego samego dnia z jednym gościem 3h w aucie, z drugim 3h na motorku?...
A na końcu testy praktyczne, wewnętrzne będą? (i tu też proszę o info, co będzie, gdy Failed).
btw. rozwiązywałem testy z gazety wyborczej (płytka) i właściwie udaje mi się je już teraz zdawać, na kategorię A, nawet na skrzyżowaniach kto ma pierwszeństwo, chyba się trochę połapałem w tym. Ciekawe ile godzin na placu spędzę z autem, skoro ruszania wolno, normalnie, z ręcznego pod górkę, do tyłu itd już za bardzo nie musi mnie uczyć, choć pewnie z parkowaniem autem będę miał problemy spore (nie lubię gabarytów auta). I ciekawe w ile motor opanuję (ruszenie, jeżdżenie), bo parkowanie motorem to chyba banalne jest? tak jak rowerem prawie? czy odwrotnie -> trudne?
[+] [-] (+1)
MrX (03:48 28/5/2010)
Zrob na samochod. Duzo potrzebniejsze we wspolczesnym swiecie.
Do klientow nie musisz jezdzic, ale nie musisz tez jezdzic cale zycie do pracy autobusem ;] Tez myslalem tak jak Ty, a w koncu zrobilem B i to za X razem.
Motocykl to adrenalina i niepowtarzalny klimat, ale zacznij od B bo na motorze pojezdzisz tylko w sezonie. No i miej na uwadze, ze na takim kursie nie naucza Cie jezdzic, a jest to niebezpieczna zabawa ;]
Mowisz o scigaczach... na poczatek lepiej nie kupuj wiekszych pojemnosci w stylu 600ccm bo urywa dupe i sie zajebiesz natychmiast.
Jakas Yamaha R125 czy Aprilia RS 125 juz wyglada konkretnie i ma kopa.

Nie zalecam, ale jak bedziesz mial B to na motorze tez pojezdzisz i dostaniesz ewentualnie mandat za inne niz wymagane uprawnienia (A) (do 500zl). Jedynie problem bedzie jesli bedzie wypadek bo bedziesz bulil za szkody z wlasnej kieszeni - czy to Twoja wina czy nie.

Jesli masz mozliwosc to rob oba, jak nie to rob B.
Nowy komentarz
Nick:
Komentarz: