Dodano: 18:52 17/4/2010, Komentarzy: 5
Autor: mamamisia
Urodziłam dziecko,moja bardzo bliska koleżanka już w ciąży dawała mi bardzo do zrozumienia że chce być chrzestną.Ja cały czas mówiłam że mam już wybraną i będzie nią moja kuzynka(i przyjaciółka w jednym).Kiedy synek był już na świecie okazało się że mamy problem z chrzestnym.Wtedy w kościele dowiedziałam się że mogą być dwie chrzestne.Poprosiłam tą moją koleżankę aby została drugą chrzestną a ona odmówiła argumentując to tym że nie chce być "chrzestną awaryjną".Minął rok od tamtej pory a ja nadal mam żal ,chociaż nasze stosunki są poprawne.Najbardziej uraziła nie jej argumentacja odmowy.Mam prawo mieć żal?
Komentarze
[+] [-] (0)
aja (14:44 4/5/2011)
chrzcic zeby nie bylo potem problemow, ze tak powiem: dla picu
[+] [-] (+3)
Wiktor (22:30 25/7/2010)
A po co w ogóle chrzcić dzieci?
[+] [-] (0)
dgdfg (00:36 18/4/2010)
koleżanka jest głupia, co jej zależy na jakimś durnym tytule chrzestnego? chciała być wyróżniona? Mam nadzieję, ze mimo wszystko będziecie żyły w zgodzie ;)
[+] [-] (+1)
joela (21:39 17/4/2010)
Nigdy nie spotkałam się z 2 chrzestnymi.koleżanka nie ma racji powinna się zgodzić
[+] [-] (+4)
mama (18:59 17/4/2010)
Też jestem mamą i miałam podobną sytuację, wybór matki chrzestnej (ogólnie rodziców chrzestnych) to bardzo ważna decyzja i nikt trzeci nie ma prawa decydować, przeciwnie... Powinien uszanować Twój wybór a zarazem cieszyć się Twoim szczęściem z pociechy :)
Nowy komentarz
Nick:
Komentarz: